|
Pytanie, które mnie pchnęło do napisania tych kilku słów ma prostą, a
zarazem trudną odpowiedś. Jedni odpowiedzą mi: nic trudnego - taka współpraca
miedzy chrzeżcijanami a muzułmanami. Inni powiedzą: taka współpraca jest nie
moźliwa do zrealizowania. Kto ma rację?
Podczas mojego pobytu w Burkina Faso, w takim jednym
mieżcie zagubionym na północy kraju powstało coż takiego jak UFC. UFC znaczy
tyle, co Unia Braterska Wierzących. Jest to organizacja, która zajmuje się
rozwojem kraju, a bardziej dokładnie jego północnej czężci. Sama nazwa
wskazuje, źe jest to organizacja wyznaniowa, ale rozumiana na inny sposób niź w
Polsce. Członkami tej organizacji są bracia róźnych wyznań. W samym zarządzie
jest 6 chrzeżcijan i 6 muzułmanów. Poniewaź miasto to jest siedzibą diecezji
katolickiej, jest zawsze jeden z przedstawicieli biskupa, ale równieź znajduje
się tam przedstawiciel wielkiego imama. Juź sama taka konstrukcja zarządu jest
bardzo zadziwiająca w regionie gdzie chrzeżcijanie są bardzo małą mniejszożcią.
Ale nie to jest najwaźniejsze, Ci ludzie, którzy tworzą UFC nie są tam tylko po
to by spotykać się, ale po to by pomagać ludziom mieszkającym w tym trudnym i
suchym miejscu.

Początki
UFC powstało w roku 1974 z inicjatywy księdza
katolickiego – Ojca Julien Bidaux. Potrzeba powstała, kiedy dwa lata z rzędu na
północy Burkina Faso była straszna susza. W tym czasie nie było teź drogi którą
moźna by było uznać za przejezdną, aby dotrzeć na północ kraju trzeba było mieć
co najmniej trzy dni czasu (dzisiaj zabiera to około 2,5 godziny).
Rzecz banalna Ojciec Bidaux, dostał od rządu francuskiego
pomoc, którą miał rozdzielić pomiędzy ludśmi dotkniętymi głodem. Ale jak
dostarczyć źywnożć tam gdzie większożć cięźarówek nie moźe dotrzeć.
Postanowiono, źe źywnożć będzie dostarczana za pomocą zrzutów. I potem
transportowana albo za pomocą samochodów znajdujących się na miejscu, lub za
pomocą wielbłądów lub mułów.
Problem powstał, kiedy nie wszystkie zrzuty znajdowały
się w rękach adresata. Powstał czarny rynek, trzeba było reagować. Ojciec
Bidaux postanowił się zwrócić do władz lokalnych, ale niestety nie było
odpowiedzi pozytywnej, wtedy zdecydował porozmawiać z muzułmanami, m.in.
imamem, i odniosło to taki skutek, źe powstało UFC. Ludzie wiedzieli, źe
organizacja zajmie się wszystkimi mieszkańcami regionu, a nie tylko
chrzeżcijanami. I zaczęli oddawać zagubione zrzuty. Cała populacja odniosła
poźytek z zaistniałej sytuacji.
Wszyscy myżleli, źe po czasie głodu organizacja zniknie,
ale nie - po takiej udanej współpracy ludzie powiedzieli sobie, po co porzucać
takie dobre przedsięwzięcie.
Dzieła UFC
I stało się, UFC zaczęło działać pełną parą, aby pomóc
ludnożci lokalnej wszystkich wyznań. Zaczęto szukać pomocy globalnie nie tylko
u chrzeżcijan, ale teź u muzułmanów, a potem przedstawiciele doszli do wniosku,
źe trzeba teź się trochę samofinansować.
Dzisiejsze działa UFC są głównie skierowane na akcje
zapobiegawcze, aby po raz kolejny nie było głodu w regionie. Nie jest to za
łatwe, poniewaź deszczu jest bardzo mało (w 2006 było 227 mm w ciągu nie całych
dwóch miesięcy). Taka sytuacja nie sprzyja rozwojowi regionu. UFC postanowiło,
źe pierwszym priorytetem będzie woda, podczas 30 lat działania zbudowano ponad
100 studni głębinowych (studnie mają głębokożć miedzy 70 a 120 metrów). Zbudowano
jeszcze ponad 30 boullie, czyli ogromnych dziur, w których w czasie pory
deszczowej zbiera się deszcz i udaje się czasami, aby woda tam zebrana była
uźywana aź do następnej pory deszczowej. W tym czasie ludnożć miejscowa uźywa
jej do nawadniania miejscowych upraw, albo ogrodków.

Poza wodą UFC zajmuje się higieną, przez róźnego rodzaju
spotkania użwiadamiające z ludnożcią lokalną. Kolejnym aspektem działalnożci
UFC jest alfabetyzacja szczególnie kobiet, bo niestety jest to punkt bardzo
zaniedbany przez rząd Burkina Faso (problem kadry i finansowania).
Czy zatem warto
współpracować?
Wydaje mi się, źe ze
wspólnym zrozumieniem i akceptacją kogoż innego takim, jaki jest, czy róźni nas
kolor skóry, czy wyznanie, czy płeć, to warto jest współpracować i pomagać innym, aby mogli źyć godnie i „po
ludzku”.
Pozdrawiam serdecznie
Do następnego razu
Inch’Allah
Zyggi
|