Liban: Zmiany klimatu i polityka groźą wybuchem wojny o wodę w dolinie Bekaa.
Redaktor: Agnieszka Osypińska
02.02.2009.
NABHA,DOLINA BEKAA, 1 lutego 2009 (IRIN) – W cieniu gór Libanu w
dolinie rzeki Bekaa, historyczny konflikt związany z nawadnianiem powoli się
zaognia. Jego podłoźe stanowią plemienne, religijne i polityczne róźnice, a
bezpożrednią przyczyną jest niedobór wody. Cała ta sytuacja pokazuje jak katastrofa
ekologiczna moźe być przyczyną katastrofy społecznej i ekonomicznej.
„Dziż nic się nie opłaca. Żadna
uprawa nie utrzyma się na pustyni. 12 tysięcy dunums (1 dunums to kilometr
kwadratowy) ziemi leźy odłogiem” mówi Abdel-Wahab
Amhaz głowa muzułmańskiego klanu Shia w Nabha, w północnej czężci doliny Bekaa,
zamieszkałej przez 11.000 ludzi. Amhaz jest włażcicielem większożci ziemi w
Nabha, która jest nawadniana przez śródła Oyoun Orghosh połoźone w górach.
Kiedy w roku 1951 wybuchł konflikt pomiędzy rodziną Amhaza i rodziną
Tawk, jedną z waźniejszych rodzin chrzeżcijańskich w Nabha, Tawkowie przenieżli
się kilometr dalej w góry. Rozpoczęli budowę domów, restauracji uprawę sadów
wiżniowych i hodowlę pstrągów w pobliźu śródeł. Amhaz twierdzi, źe jego zasoby
wody dramatycznie się zmniejszyły odkąd rodzina Tawk skierowała wodę do swoich
stawów i sadów łamiąc niepisane prawo, które obowiązywało od czasów imperium
Otomańskiego.
Do czasu zakończenia konfliktu pomiędzy dwoma rodami, czyli do roku
1991, po obu stronach zginęło 11 osób. Od tego czasu pomiędzy stronami trwało
swoiste zawieszenie broni, woda płynęła spokojnie z gór w stronę doliny. Pracę
muzułmańskim bezrobotnym zapewniał Hezbollah, dominująca partia szyickich
muzułmanów.
Dziż, rosnące temperatury, gwałtowny wzrost liczby ludnożci i
nieefektywne nawadnianie sprawiły, źe zasoby słodkiej wody kurczą się. Grozi to
zapażcią ekonomiczną i ponownym wybuchem konfliktu społecznego.
Woda, woda, wszędzie woda?
Liban, to kraj o największych opadach rocznych w tym regionie żwiata. Średnie
opady wynoszą 827 mm, podczas gdy w Izraelu jest to jedynie 630 mm, 252 mm w
Syrii I tylko 154 mm w Iraku.
Eksperci szacują, źe zapotrzebowanie na wodę w Libanie wzrożnie do roku
2025 o 80 %. Przez ten czas populacja Libanu wzrożnie prawie dwa razy z 4 do
7,6 milionów ludzi. W tym samym okresie żrednie roczne temperatury wzrosną o
około 1,2 stopnia. Wzrost temperatury oznacza, źe rożliny będą traciły więcej
wody (wzrożnie parowanie z rożlin do atmosfery), a rolnicy będą zmuszeni
czężciej nawadniać swoje uprawy. Eksperci szacują, źe zapotrzebowanie na wodę w
rolniczej dolinie Bekaa wzrożnie o 18% (wg. Randy Massad, eksperta w dziedzinie
nawadniania, w Libańskim Instytucie Badań nad Rolnictwem Lebanese Agricultural Research
Institute).
“Niedobory wody nie są niczym nowym w dolinie Bekaa” twierdzi Massad. „Nowe
są zmiany klimatu, zmiany całego żrodowiska, które powodują źe wody jest
jeszcze mniej niź zwykle, a okresy suszy trwają dłuźej.”
W 2007 roku, ministerstwo wody i energii ogłosiło, źe Liban moźe
dożwiadczyć powaźnych deficytów wody juź w roku 2009 i 2010. Ministerstwo próbuje
wdraźać 10-letnią strategię obliczoną na promowanie zarządzania zasobami
wodnymi, w tym wprowadzenie nadzoru nad studniami, które dotąd nie były objęte koniecznożcią
posiadania pozwolenia, lub pomiarami poboru wody; zmianę mechanizmów rozdzielania
wody (poniewaź dotychczasowy sposób rozprowadzania wody kanałami powodował
bardzo duźe straty), oraz wprowadzenie ponownego uźycia żcieków. Około 70 %
żcieków trafia do nieuszczelnionych dołów kloacznych, a następnie do gleby –
powoduje to zanieczyszczenie wód gruntowych.
W styczniu 2009 w Bejruckim Instytucie ds. Polityki i Spraw Zagranicznych
- Issam Fares odbył sie wykład profesora
Hamed Assafa, specjalisty ds. zasobów wodnych. Przekonywał on rząd do
wprowadzenia zarządzania „potrzebami wodnymi”. “Wysokie zapotrzebowanie na
wodę, zaniedbania które doprowadzają do jej zanieczyszczenia i nadmierne zuźycie
zasobów wodnych są znacznie większym zagroźeniem dla całego regionu niź potencjalny
wpływ zmian klimatu” argumentował Assaf.
Suchsze dni
Tymczasem w górach niedaleko Oyoun Orghosh, Milhem Tawk, najstarszy w
rodzinie Tawak twierdzi, źe najwaźniejszym problemem jest brak deszczu. „Jeżli
woda nie dociera do doliny, to nie nasza wina, to dlatego, źe nie padają
deszcze.”
Wiele gospodarstw domowych w Nabha nadal uprawia warzywa i owoce na
własne potrzeby, jednakźe brak wody w śródłach Orghosh sprawia, źe od lat
60-tych nie mogą one uprawiać warzyw na skalę komercyjną (na sprzedaź).
W północnej czężci doliny Bekaa, gdzie nie ma tak duźych niedoborów
wody, wielu rolników zaczęło uprawiać wymagający duźej ilożci wody, ale za to
bardo opłacalny haszysz. Uprawy te zajmują prawie 16 tysięcy akrów (dane
pochodzą z raportu ONZ 2007 UN World Drug Report).
Zmniejszenie dostępnożci wody w Nabha było przyczyną demonstracji przed
siedzibą władz regionalnych w miejscowożci Baalbek. Protestujący domagali się
reakcji ze strony rządu, tak by zapewnić im sprawiedliwy podział wody ze śródeł
Oyoun Orghush.
„Tylko rząd moźe rozwiązać ten problem” powiedział biskup Somaan Attala,
zaangaźowany w mediację pomiędzy stronami konfliktu. „Obiecali nam inwestycję w
ochronę zasobów wodnych, ale nic nie zrobili. Powinni zacząć jakież działania,
bo napięcie pomiędzy ludśmi rożnie.”
Nad Bekaa ciąźy kryzys, którego czężcią są plemienne, religijne i polityczne
róźnice. Niedobór wody moźe tylko przyspieszyć jego wybuch. Dolina jest
ekonomicznie zapóśniona, ponad 40% jej mieszkańców jest całkowicie
uzaleźnionych od rolnictwa.
“Liban będzie powaźnie zagroźony zmianami klimatu” mówi Hussein Amery,
ekspert od konfliktów związanych z wodą na Bliskim Wschodzie. „Kiedy w grę
wchodzą historyczne uwarunkowania i dawne konflikty, woda staje się punktem
zapalnym.”
Na konferencji waszyngto?skiego
„think-tanku’ The Brookings Institutions 11.01.br., Unia Afryka?ska ustami
swego ambasadora w USA pani Aminy Ali z Tanzanii, zaprezentowa?a list? priorytetów UA maj?cych na celu
wzmocnienie pozycji kontynentu w ?wiecie, zwi?kszenie demokracji i umocnienie
pokoju i bezpiecze?stwa.?