Jest takie pytanie, na które odpowiedzi są często prawie takie same. Pytanie brzmi: a z czym Ci się kojarzy Afryka? No i tu moźna usłyszeć odpowiedzi „prawie zawsze takie same”: z dziećmi z napuchniętymi brzuszkami (nigdy ich nie widziałem), z głodem (czyźby wszędzie w Afryce?), z lwami (w parkach narodowych chyba), z chorobami… - i tak prawie zawsze. Ale są teź i inne odpowiedzi – Afryka? – te afrykańskie klimaty… - o co chodzi? No bębenki i ten ich taniec. Aha! Brawo, w końcu coż pozytywnego. Bo Afryka to teź piękno i bogactwo kultur, które wyraźają momenty swojego źycia społecznego w bardzo róźny sposób – często dla europejczyka niezrozumiały i „dziki”. „Dziki”, hmm, bo niezbyt znany – i dlatego moźe dziwny, … a tak prawdę mówiąc normalny, i to jak najbardziej.
W Dzień Zadusznych ksiądz na kazaniu powiedział „człowiek tak naprawdę w źyciu niczego nie jest pewny tylko swojej żmierci. Dzisiaj wy pamiętacie o modlitwie za swoich bliskich zmarłych, a jutro ktoż z was moźe będzie tej modlitwy potrzebował”. I to jest najszczersza prawda jaką człowiek tutaj na ziemi moźe powiedzieć. Kult pamięci za zmarłych był od nie pamiętnych czasów waźnym elementem w źyciu pierwszych wspólnot na kaźdym kontynencie i w kaźdym kraju. Tutaj w Boliwii ze względu inkaską kulturę i indiańskie zwyczaje kult zmarłych jest bardzo bogaty w swojej tradycji. Na tydzień przed żwiętem, ludzie przychodzą zamówić Mszę żwiętą za zmarłych, poniewaź wierzą, źe zmarli na ten tydzień opuszczają niebo i schodzą na ziemię. W tym czasie nie moźna zapomnieć zabrać rachunku za Msze żwiętą, który naleźy spalić na grobie zmarłego, aby wiedział, źe Msza została za niego odprawiona i nie poczuł się uraźony – jak powiedziała jedna ze staruszek zamawiających taka Mszę żwiętą.
Niedawno zaczął się Ramadan, czyli post u muzułmanów i przypomniałem sobie jak będąc w Burkina Faso na koniec Ramadanu, razem z przyjaciółmi szliżmy, aby wspólnie podziękować za przebyty przez nich post.
Pomyżlałem, źe warto by było napisać o żwiatach w Islamie, poniewaź tak na dobrą sprawę nie za wiele wiemy na ten temat. Ja miałem taką moźliwożć, źe uczyłem się w „terenie”, ale do dziż wymówienie niektórych z nich sprawia mi wielkie problemy. Żeby nie przeciągać zacznę od róźnic w konstrukcji kalendarza.
Rok
Kalendarz muzułmański jest oparty na cyklu księźycowym i liczy 354 albo 355 dni. Kaźdy miesiąc liczy od 28 do 30 dni. Kaźdego roku, wiec przesuwa się 11 albo 12 dni w stosunku do roku słonecznego. Przykładowo w 2007 Ramadan zaczął się 13 wrzeżnia, a w 2008 rozpoczął się 1 wrzeżnia. Trzeba 32 lat, aby żwięta wypadały w taką samą datę, która będzie w kalendarzu słonecznym, czyli tym, którego my uźywamy w Polsce. Czyli tak na dobrą sprawę moźe się zdarzyć, źe w ciągu roku będziemy mieli dwa razy to samo żwięto, jeźeli żwięto wypadnie między 1 a 11 stycznia, muzułmanie będą tego roku obchodzić jeszcze raz to żwięto między 20 a 31 grudnia. Waźne równieź jest to, źe kaźdego roku słonecznego żwięta zbliźają się w stronę początku roku, kaźdego roku trzeba odjąć 11 lub 12 dni, aby znać datę żwięta w roku następnym. Jak żwięto dojdzie do początku stycznia to potem będziemy je obchodzić w grudniu tego samego roku. I cykl się rozpoczyna na nowo. Zabiera to 33 lata i w ten oto sposób muzułmanie źyją 103 lata a my w tym czasie będziemy mieli tylko 100 lat.
Z misji w Marokańskim Meknesie znowu pisze do nas Ojciec Symeon. W poprzednich relacjach o. Symeona znaleść moźna równieź sporo zdjęć i opisów źycia misyjnego w muzułmańskim Maroko.
W Szpitalu Publicznym w Meknesie na 6 piętrze nieco schowane przed oczami ludzi, znajdują swoje schronienie dzieci specjalnej troski (róźne stopnie niepełnosprawnożci). Od przeszło roku, współpracowałem z personelem muzułmańskim, aby wesprzeć ich niełatwą pracę.
Początki były bardzo trudne. Oficjalnie osoby niepełnosprawne nie są rozpoznane przez prawo marokańskie. 22 Dzieci z poraźeniami mózgu, ruchu i mowy pragną źyć, są spragnione miłożci i ciepła rodzinnego, potrzebują opieki specjalistycznej, oczekują kaźdego dnia KOGOŚ, kto ich pokocha.
Kiedy przychodziłem we wtorek rano, zawsze otrzymywałem w spojrzeniu, w kilku słowach arabskich pytanie : “Wasz cymszi rdda ?” (Czy przyjdziesz jutro?).
Na konferencji waszyngto?skiego
„think-tanku’ The Brookings Institutions 11.01.br., Unia Afryka?ska ustami
swego ambasadora w USA pani Aminy Ali z Tanzanii, zaprezentowa?a list? priorytetów UA maj?cych na celu
wzmocnienie pozycji kontynentu w ?wiecie, zwi?kszenie demokracji i umocnienie
pokoju i bezpiecze?stwa.?